|

To Śrila Prabhupada jako pierwszy obnażył podstęp niegodziwych mężczyzn,
którzy wmawiają kobietom, że są wolne i samowystarczalne. Z pism wedyjskich
dowiadujemy się, że NIKT nie jest wolny ani niezależny, będąc pod ścisłą
kontrolą tego materialnego świata przez jego surowe prawa. Aroganckie i
bezczelne założenie, że powinniśmy deklarować naszą niezależność na wszystkich
poziomach naszych działań – intelektualnym, emocjonalnym i fizycznym – jest
dość dziwacznym pomysłem. To mężczyźni wpadli na pomysł, by wywabić kobiety z bezpiecznego środowiska
domu i rodziny, aby mogły cieszyć się nimi w obfitości, podobnie jak później
kobiety wpadły na pomysł, by odpłacić mężczyznom za ich wyzyskujące metody
traktowania. Seks jest głównym tematem mechanizmu produkcji i reprodukcji,
który napędza ten świat.
Z powodu popędu seksualnego, gdy nie jest on kontrolowany, kobiety stają
się silniejsze, a mężczyźni słabsi. Wszyscy spotykają się w sytuacji, gdy
dominuje w nich świadomość cielesna, stając się przegranymi w tej grze o
dominację. To, że na świecie jest tylu głupich mężczyzn, nie czyni kobiet
bardziej inteligentnymi.
Wszystko to odbywa się z jednym, wspólnym rodzajem głupoty: wszyscy
uczestnicy tej niekończącej się gry wierzą, że jesteśmy tym ciałem, całkowicie
ignorując naszą duchową, konstytucyjną tożsamość. Tam, gdzie dominuje
pożądanie, nie ma miejsca na racjonalność. I tak absolutystycznie nastawieni
kaznodzieje demokracji, humanizmu i socjalizmu w faszystowski sposób maszerują
dalej, wmawiając wszystkim, że to ciało i tylko dla niego powinniśmy pracować.
Gdy wahadło przesuwa się z jednej strony na drugą, mężczyźni domagają się
dominacji, by w konsekwencji zostać upokorzonymi przez kobiety-zdobywczynie w
postaci życia seksualnego. Mężczyźni mają plan, a kobiety strategię, oboje
przegrywając w beznadziejnej walce o rozkoszowanie się ciałem i jego
przedłużeniem, ostatecznie stając w obliczu śmierci. Cmentarze pełne są
szczątków tych, mężczyzn i kobiet, którzy przegrali tę grę i poświęcili swoje
ciała w służbie iluzji.
Co żenujące, nawet niektórzy z tych, którzy twierdzą, że są zwolennikami
Śrila Prabhupady, żałośnie deklarują swoją niezależność i udają liberalnych
przyjaciół każdego, kto już padł ofiarą cielesnej świadomości. Kobiety potrafią
robić to, czego nie potrafią mężczyźni, a mężczyźni to, czego nie potrafią
kobiety. Jeśli odpowiednio się ułożą i zaangażują w służbę oddania, zgodnie ze
swoimi skłonnościami, mogą stworzyć piękną i produktywną harmonię, dzieląc się
błogosławieństwami Najwyższego Pana. Ta transcendentalna logika nigdy nie ma
zastosowania do tych, którzy są uwięzieni przez cielesną świadomość, dlatego
wahadło waha się z jednej strony na drugą. Ostatecznie kobiety zawsze będą
przegranymi, ponieważ mężczyźni roszczą sobie prawo do dominacji w dzisiejszym
społeczeństwie, zbudowanym na technokratycznych, nastawionych na zysk zasadach
biznesowych. Będąc emocjonalnie o wiele bardziej wrażliwe, kobiety są podatne
na ciągłe oszukiwanie przez przebiegłych mężczyzn znających sztukę uwodzenia.
Tę okrutną grę można powstrzymać tylko wtedy, gdy wszyscy uświadomią sobie
daremność cieszenia się tym ciałem i potrzebę dążenia do ostatecznego celu:
powrotu do domu, do Boga. Nawet żyjąc w naszym pierwotnym, transcendentalnym
ciele, będącym tajemnicą dla materialistów, odnajdujemy w sobie męsko-żeński
charakter, ale pozbawiony on materialnych cech zazdrości, rywalizacji oraz
pragnienia sławy, sławy i chwały.
Wszystko to widzieliśmy w obecności Śrila Prabhupady, gdy wszyscy byli
całkowicie pochłonięci nauczaniem w imieniu Jego Boskiej Miłości. Moja służba
była niekiedy przewyższana przez matadźi, wysoce szanowaną wisznuiczkę, która w
pewnych momentach rozdawała łaskę Śrili Prabhupady skuteczniej, niż ja
kiedykolwiek bym to zrobił.
Mój szacunek dla służby, jaką wykonały te wspaniałe, kobiece służebnice
Jego Boskiej Łaski, pozostaje nienaruszony do dziś.
Co więcej, jest mi wstyd, gdy widzę mężczyzn i kobiety mojego pokolenia
powracających do fizycznej świadomości, w końcu ponownie przyznających się do
swojej cielesnej tożsamości. To hańba dla każdego, kto twierdzi, że jest
naśladowcą Śrila Prabhupady. Tak jak Śrila Prabhupada, który jasno, na
podstawie śastr, definiuje kobiety jako „mniej inteligentne”, a jednocześnie
wychwala wyłącznie te kobiety, które poświęciły życie w służbie misji Pana
Caitanyi Mahaprabhu.
To tutaj, na polu kaznodziejstwa, możemy spotkać się na równej,
transcendentalnej platformie, odrzucając na bok nasze cielesne tożsamości, i to
tutaj możemy w równym stopniu korzystać z błogosławieństw, którymi obdarzył nas
guru parampara. Poza tym polem możemy jedynie obserwować, jak w żenujący sposób
dajemy się zwieść iluzorycznej energii Pana, głosicieli świadomości cielesnej,
manifestującej się w postaci „w zdrowym ciele zdrowa dusza” lub „kobiety są
bardziej kwalifikowane niż mężczyźni”. Zjednoczeni w głupocie, stajemy się
smutnym świadectwem naszej przeciętności i niewdzięczności wobec wspaniałych
darów, które otrzymaliśmy od Śrila Prabhupady.
Tak jak wiele kobiet nie może być panami, tak mężczyźni również nie mogą.
Kobiety przejawiają swoją macierzyńską, służebną naturę, a mężczyźni swoją
opiekuńczą naturę, a wszystko to regulowane jest obowiązkami i prawami kultury
varnasrama dharmy. Możemy więc działać w duchu współpracy, chroniąc się
nawzajem i pomagając sobie w dążeniu do ostatecznego celu, powrotu do naszego
pierwotnego przeznaczenia, miejsca, z którego upadliśmy.
Należy unikać towarzystwa tych, którzy wzmacniają naszą świadomość
cielesną, a raczej nawiązywać kontakty z tymi, którzy potrafią pomóc nam
uświadomić sobie i w konsekwencji regulować nasze cielesne skłonności. To
kwestia pragnienia i inteligencji, jaki rodzaj towarzystwa wybieramy. Nawet
największy cynik i niewierzący podąża za jeszcze większym cynikiem i
niewierzącym. Musimy przyjąć przewodnictwo i tak czy inaczej pójdziemy za kimś.
Pytanie brzmi, za kim zdecydujemy się podążać.
Wszystko jest jasno zdefiniowane przez Śrila Prabhupadę, a ponieważ
odstępstwa niektórych z jego tak zwanych kaznodziejów stają się naprawdę rażące
i oczywiste, powinniśmy unikać ich towarzystwa. Głupota jest zaraźliwa,
podobnie jak impersonalizm i populizm, które je propagują. Powinniśmy unikać
takich „głupców i łotrów”, jak zwykł ich nazywać Śrila Prabhupada – ludzi o
„płodnych umysłach” poszukujących odrębnego statusu, ludzi, którzy zawsze czują
potrzebę błyszczenia w świetle reflektorów, jednocześnie wymyślając „coś
nowego”. Na płaszczyźnie materialnej nie ma nic „nowego”; znajdziemy jedynie
nieustannie powtarzające się formy świadomości cielesnej w postaci jedzenia,
spania, łączenia się w pary i obrony.
Prawdziwie postępowe i innowacyjne życie można odnaleźć na płaszczyźnie
duchowej, czego można doświadczyć poprzez aktywne zaangażowanie się w misję
nauczania Śrila Prabhupady, bez ulegania populistycznym i modnym ideom.
Istnieje pilna potrzeba zachowania pierwotnego dziedzictwa, jakie
pozostawił po sobie Śrila Prabhupada.
Kłamstwa i wróżby są wszechobecne; prawdę można znaleźć jedynie w formie
tapasyi, wyrzeczeń. Dlatego kłamstwa są zawsze popularne, a prawda przemawia
tylko do nielicznych.
Nie przyszliśmy do Świadomości Kryszny, aby dać się oszukać. Przyszliśmy
tu, aby znaleźć miejsce wolne od hipokryzji, udawania i egoizmu.
https://www.manidharadas.com/articles/miscellaneous/feminism-chauvinism-body-ism
|