|
(Mundaka Upaniṣad) Jak wspomina Kryszna w Gicie, przeznaczenie człowieka podąża za jego mentalnością i procesem oddawania czci. Ofiary zatem przynoszą różne rezultaty w zależności od mentalności osoby je wykonującej. 
Ofiary składane z doskonałą wiedzą
i bez materialnych pragnień przenoszą wykonawcę do nieba duchowego. To czyste
składanie ofiary jest prawdziwym wyrzeczeniem. Jednakże, gdy ktoś nie ma
właściwego zrozumienia, zostaje wzniesiony na wyższe planety, aż do Satyaloki.
Jak wspomina Kryszna w Gicie, przeznaczenie podąża za jego mentalnością i
procesem oddawania czci. Ofiary zatem przynoszą różne rezultaty w zależności od
mentalności wykonawcy. Działania dla rezultatów są oferowane w pismach po
prostu jako sposób na przyciągnięcie mas i stopniowe prowadzenie ich ścieżką
samorealizacji. Pomimo uważania się za inteligentnych, wykonawcy tych
rytualistycznych ofiar są określani jako głupcy, którzy nie dostrzegają
prawdziwego celu Wed, którym jest służba oddania dla Pana. Obowiązki materialne
i pobożne czynności powinny być wykonywane w duchu karma-jogi, jako kwestia
obowiązku, bez przywiązania do rezultatów, jak wyjaśniono w Bhagavad-gicie.
Kiedy są wykonywane w tym duchu, stopniowo wznoszą nas na platformę służby
oddania. Jeśli jednak ktoś wykonuje je w celu osiągnięcia korzyści i awansu na
planety niebieskie, nie osiągnie żadnych trwałych rezultatów. Miejsca docelowe różnych wykonawców ofiar Tekst 1.2.6 ehy ehiti tam āhutayah suvarcasah suryasya raśmibhir yajamanam vahanti priyām vācam abhivadantyo 'rcayantya esa vah punyah sukrto brahmalokah „Chodź, chodź!” – mówią ofiary w formie lśniących promieni, niosąc czystego wykonawcę ofiar. Witają go i wychwalają jego czyny. „To jest świat duchowy, osiągnięty przez ciebie dzięki sile naszej służby oddania”. Komentarz: W szóstej pieśni Śrimad Bhagavatam, na zakończenie opowieści o historii Ajamili, wspomniano: „Ajāmila całkowicie oddał się służbie oddania. W ten sposób oderwał swój umysł od procesu zadowalania zmysłów i całkowicie pogrążył się w myśleniu o formie Pana. Kiedy jego inteligencja i umysł skupiły się na formie Pana, bramin Ajāmila ponownie ujrzał przed sobą cztery niebiańskie osoby. Mógł zrozumieć, że były to te, które widział wcześniej, i dlatego złożył im pokłony, kłaniając się przed nimi. Widząc Visṣṇudūtów, Ajāmila porzucił swoje materialne ciało w Hardwar na brzegu Gangesu. Odzyskał swoje pierwotne ciało duchowe, które było ciałem odpowiednim dla towarzysza Pana. W towarzystwie przewoźników rozkazów Pana Visṣṇu, Ajāmila wsiadł do samolotu wykonanego ze złota. Przelatując przez drogi powietrzne, udał się bezpośrednio do siedziby Pana Visṇu, męża bogini fortuny”. (Dz.U. 6.2.41-44) Kiedy wielbiciel zostaje wyniesiony na Vaikuntalokę, w chwili śmierci witają go Wisznuduci, którzy serdecznie witają i wychwalają jego pobożne działania, gdy wraca do domu, do Boga. To jest cel czystych wykonawców ofiar. Srila Madhvācārya potwierdza to, cytując Vyasa Smrti: „Ofiary składane bez materialnych pragnień i z doskonałą wiedzą niosą osobę składającą je do wiecznego Brahmana. Takie składanie ofiary jest prawdziwym wyrzeczeniem, które niesie osobę do starożytnego Wiecznego”. Jednakże, gdy ktoś nie posiada właściwego zrozumienia, nie osiąga tego ostatecznego celu, a zamiast tego zostaje wyniesiony na planety niebieskie, Satyalokę itd. Jak wyjaśnia Kryszna w Bhagavad-gicie: „Ci, którzy czczą półbogów, narodzą się pośród półbogów; ci, którzy czczą przodków, idą do przodków; ci, którzy czczą duchy i widma, narodzą się pośród takich istot; a ci, którzy czczą Mnie, będą żyć ze Mną”. Ostateczne miejsce docelowe praktykującego, wskazane w wersecie przez słowo „brahmaloka”, zależy od linii rozumienia, którą podąża. W zależności od kontekstu, brahmaloka można interpretować jako świat Brahmana, świat duchowy lub planetę Brahmy (Satyaloka). Śankaracarya, który interpretuje poprzedni werset jako oznaczający, że idzie się do Svargaloki, interpretuje go jako oznaczający niebo, krainę światła. Stanowi to kolejny przykład rozróżnienia między para-vidyā i aparā-vidyā. W najwyższym sensie wszystkie wersety pism świętych mówią o Panu, Jego Najwyższej siedzibie i służbie oddania dla niego. To doskonałe zrozumienie jest uchwycone przez czystych wielbicieli, jak również mieszkańców Satya-yugi. Jednak gdy to znaczenie jest pomijane, wersety wydają się wskazywać na coś innego, jak ofiary dla rezultatów i awans do Svargaloki. W ten sposób wersety nabierają różnych znaczeń, zależnie od mentalności ucznia. Wszystkie poprzednie wersety, od jednego do sześciu, mają co najmniej cztery różne znaczenia, zgodnie z adhikari (kwalifikacjami) ucznia. W swoim komentarzu Madhvācārya podkreśla najwyższe znaczenie, czystą służbę oddania, podczas gdy Sankaracarya podkreśla niższe znaczenie, interpretując wersety w kategoriach działań dla owoców i ich rezultatów. Madhvācārya klasyfikuje wykonawców ofiary na cztery klasy. Trzy to transcendentaliści, klasyfikowani jako Apratīkālambanās (doskonali oddani), Pratīkālambanas (pośredni oddani) i Dehālambanas (jogini medytujący nad Paramatmą). Do tych trzech można dodać zwykłych karmitów, którzy wykonują ofiary, aby zostać wyniesionymi na planety niebieskie. Każda z tych klas będzie rozumieć wersety w inny sposób, a różni aczarjowie mogą podkreślać jedno lub drugie zrozumienie w zależności od tego, do kogo przemawiają. Apratīkālambanās wykonują ofiary z najwyższym zrozumieniem i bez materialnych pragnień. Dla nich ogniem jest sam Pan Wisznu, a ofiary są składane z oddaniem, z jedynym celem zadowolenia go. Dla nich Wisznuduci pojawiają się w chwili śmierci i przenoszą ich do świata duchowego. Pratīkālambanas, pośredni wielbiciele, również praktykują ofiary z oddaniem, ale nie są tak wywyższeni w wiedzy i nie są całkowicie wolni od materialnych pragnień. Są zatem prowadzeni przez promienie słońca, łaską Pana, do systemów planetarnych Maharloki, Janaloki lub Tapoloki, skąd mogą kontynuować doskonalenie swojej służby oddania, aż osiągną doskonałość. Dehālambanas, którzy medytują nad Paramatmą w swoich sercach, są wyniesieni do Satyaloki, skąd mogą osiągnąć wyzwolenie pod koniec życia Brahmy. Zwykli karmici mają jednak po prostu skąpe zasoby wiedzy, a zatem nie mogą w ogóle dostrzec Pana w wersetach. Dla nich ofiary są składane dla półbogów, ogień jest przedstawicielem Agni, a celem jest osiągnięcie owocnych rezultatów. Są wyniesieni na Svargalokę z pomocą półbogów, zgodnie ze swoją karmą, ale stamtąd spadają z powrotem na ziemię. Jak wyjaśnia Kryszna w Bhagavad-gicie: „Kiedy w ten sposób doświadczą rozległej niebiańskiej przyjemności zmysłów i wyczerpią się rezultaty ich pobożnych czynów, powracają na tę śmiertelną planetę. W ten sposób ci, którzy szukają przyjemności zmysłów, przestrzegając zasad trzech Wed, osiągają jedynie powtarzające się narodziny i śmierć”. Powtarzające się narodziny i śmierć Tekst 1.2.7 plava hy ete adrdha yajna-rupa asta-daśoktam avaram Yesu karma etac chreyo ye 'bhinandanti mudhāh jaramrtyum te punar evapi yanti Ci, którzy wykonują niższe ofiary (śrauta-karma), prowadzone przez osiemnaście osób, nie mogą przepłynąć oceanu samsāry. Dla nich te rytuały są jak zgniłe łodzie, niebezpieczne dla żeglarza. Ci głupcy, wykonujący ofiary dla rezultatów, radują się, myśląc, że to najlepsza ścieżka, ale w rezultacie po prostu osiągają powtarzające się narodziny i śmierć. Komentarz: Przeznaczenie czystych wielbicieli zostało już określone w poprzednich wersetach. Osiągają oni planety duchowe, z których nie wracają do tego materialnego świata. Pratīkālambanas i Dehālambanas mają również możliwość osiągnięcia wyzwolenia pod koniec życia Brahmy. Przeznaczenia tych trzech klas transcendentalistów zostały zatem opisane w poprzednich wersetach. Karmici jednak osiągają Svargalokę, z której upadają, gdy rezultaty ich karmy są wyczerpane. Są to ludzie o małej inteligencji opisani w tym wersecie, którzy wsiadają na zgniłe łodzie, które nie mogą przepłynąć oceanu samsāry. Tacy wykonawcy osiągają zatem powtarzające się narodziny i śmierć. Takie ofiary, pozbawione właściwej wiedzy, są tutaj potępione. Słowo „adṛḍhā” w pierwszym wersie oznacza w tym kontekście nietrwały, a zatem plavā oznacza „ulotny”. Te ulotne ofiary są wykonywane przez osiemnaście osób, w tym szesnastu kapłanów, ofiarnika i jego żonę. Ludzie materialistyczni są dumni z wykonywania tych kosztownych przedstawień, ale ten werset wyjaśnia prawdziwe rezultaty. Tekst 1.2.8 avidyayam antare vartamanah svayam dhirah panditam manyamanah janghanyamanāh paryanti mudhāh andhenaiva niyamana yathāndhāh Trwając w ignorancji, podczas gdy uważają się za najinteligentniejszych, ci głupcy, atakowani przez cierpienie, krążą w kółko, jak ślepcy prowadzeni przez ślepców. Komentarz: Osoby wykonujące czynności dla rezultatów są określane jako głupcy (mūḍhāḥ), zarówno w tym wersecie, jak i w poprzednim, ale uważają się za dhīrās i paṇḍitas, bardzo wykształconych, dumnych z wszelkiej wiedzy, jaką mają na temat zasad i rytuałów Wed. W rzeczywistości są oni opisywani jako osoby będące w ignorancji (avidyāyām), wykonujące rytuały na ślepo, jak ślepcy prowadzeni przez innych ślepców. Jak opisuje Kryszna w trzecim rozdziale Bhagavad-gity, wedyjski proces poświęcenia został stworzony przez Pana dla stopniowego wznoszenia osób, które działają dla rezultatów. Poprzez wykonywanie tych obowiązków i rytuałów, stopniowo oczyszczają się i mają się okazję do zaspokojenia materialnych pragnień. Po doświadczeniu materialnej przyjemności zmysłów na planetach niebieskich i zrozumieniu problemów z nią związanych, można szukać towarzystwa czystych wielbicieli i ostatecznie wznieść się na platformę wiedzy. Ta ścieżka z pewnością oferuje o wiele lepsze możliwości niż ścieżka grzesznego życia. Niebezpieczeństwo polega jednak na tym, że można po prostu oszaleć z powodu zmysłowych pragnień i w ten sposób nadużywać procesu, wielokrotnie wznosząc się i opadając, nigdy nie szukając transcendentalnej wiedzy. Tekst 1.2.9 avidyayam bahudhā vartamānā vayam krtartha ity abhimanyanti balah yat karmino na pravedayanti ragat tenaturah ksina-lokaś cyavante Z powodu swojej ignorancji uważają się za odnoszących sukcesy. Z powodu swojego przywiązania nie rozumieją, że gdy ich pobożne wyniki się wyczerpią, spadną ze Svarga-loki z powrotem do świata cierpienia. Komentarz: Z powodu połączenia przywiązania i braku wiedzy nie rozumieją, że nawet jeśli ktoś osiągnie planety niebiańskie, jego pozycja tam jest tymczasowa i gdy jego pobożne osiągnięcia się wyczerpią, spada ponownie na Ziemię. W Śrimad Bhagavatam wspomniano, że gdy dusze spadają z planet niebiańskich po wyczerpaniu się ich dobrej karmy, spadają wraz z deszczem, stają się roślinami, które produkują zboża, a zjedzone przez mężczyznę ostatecznie stają się nasieniem, które jest następnie przenoszone do łona kobiety, co prowadzi do nowych narodzin jako istoty ludzkiej. W swoim komentarzu do Vedanta-sutry (sekcja trzecia) Śrila Baladeva Vidyabhusana wyjaśnia, że jest to uporządkowany proces, który ma na celu przeprowadzenie duszy do nowego ludzkiego ciała. Na planetach niebiańskich dusza posiada wyrafinowane ciało, subtelniejsze niż ciała, które mamy na Ziemi. Kiedy ktoś upada z powodu wyczerpania swojej pobożnej karmy, przechodzi przez proces ponownego rozwijania fizycznego ciała. Najpierw dusza łączy się z elementami, zaczynając od elementu eteru, a następnie powietrza, ognia i wody. Powiązana z elementem wody, spada na ziemię jako deszcz i łączy się z rośliną, która produkuje ziarna. Tak jak dusza nie staje się eterem ani wodą, ale po prostu używa tych elementów jako transportu, tak samo dusza nie staje się rośliną, ale po prostu używa rośliny i ziaren jako medium, aby zostać przetransportowaną do ciała człowieka. Tam znowu dusza nie staje się nasieniem, ale po prostu używa go jako transportu, aby wejść do ciała matki, gdzie może rozwinąć swoje ludzkie ciało i ostatecznie się narodzić. Ten proces nie jest przypadkowy: wszystko dzieje się z powodu karmy. Roślina, ziarna i plemniki w nasieniu mają wszystkie odpowiadające im dusze, które cieszą się tymi konkretnymi ciałami, jednak żadne z nich nie staje się istotą ludzką. Ten, kto otrzymuje ludzkie ciało, jest duszą, która używa wszystkich tych elementów jako medium i jest przeznaczona do otrzymania ludzkiego ciała. Tekst 1.2.10 istapurtam manyamana variṣṭham nanyac chreyo vedayante pramūdhāh nakasya prṛṣṭe te sukṛte 'nubhūtve mam lokam hinataram vā viśanti
Uważając, że spełnianie ofiar (iṣṭā) i czyny dobroczynne (pūrta) są najważniejsze i nie znając niczego lepszego, ci nieświadomi ludzie wracają do tego świata lub do jakiegoś niższego świata po cieszeniu się owocami swojej dobrej karmy w niebie. Komentarz: Słowo iṣṭāpūrtam w pierwszym wersie wskazuje na działania przynoszące owoce, takie jak ofiary, oraz działania na rzecz dobra publicznego, takie jak kopanie kanałów i studni, sadzenie drzew itp., które przynoszą dobre materialne rezultaty. Działania te powinny być wykonywane w duchu karma-jogi, jako kwestia obowiązku, bez przywiązania do rezultatów, jak wyjaśnia Kryszna w Bhagavad-gicie. Kiedy ktoś wykonuje te działania z takim zrozumieniem, przyznają one duchowe rezultaty, stopniowo doprowadzając do platformy wiedzy. Sam Kryszna zaleca tę ścieżkę w Bhagavad-gicie jako drzwi wejściowe do ścieżki karma-jogi: „Wszystkie żywe ciała żywią się zbożem, które powstaje z deszczów. Deszcze powstają w wyniku wykonywania yajña [ofiar], a yajña rodzi się z przepisanych obowiązków. Uregulowane czynności są przepisane w Wedach, a Wedy są bezpośrednio manifestowane przez Najwyższą Osobę Boga. W konsekwencji wszechobecna Transcendencja jest wiecznie usytuowana w aktach poświęcenia. Mój drogi Ardżuno, ten, kto w ludzkim życiu nie podąża za cyklem poświęcenia ustanowionym w Wedach, z pewnością prowadzi życie pełne grzechu. Żyjąc tylko dla zadowolenia zmysłów, taka osoba żyje na próżno”. (Bg 3.14-16) Nawet czystym wielbicielom zaleca się wykonywanie takich materialnych obowiązków, jeśli są gospodarzami, aby dać przykład ludziom w ogóle, jak wyjaśnia On w kolejnych wersetach: „Dlatego też, nie przywiązując się do owoców swoich działań, należy działać z obowiązku, gdyż pracując bez przywiązania, osiąga się Najwyższego. Królowie tacy jak Janaka osiągnęli doskonałość wyłącznie poprzez wykonywanie przypisanych obowiązków. Dlatego właśnie dla dobra edukacji ogółu ludzi, należy wykonywać swoją pracę. Jakiekolwiek działanie podejmuje wielki człowiek, zwykli ludzie podążają za nim. A jakiekolwiek standardy ustanawia on poprzez przykładne czyny, cały świat podąża za nimi”. (Bg 3.19-21) Jednakże, jeśli ktoś nie połączy takich czynów z Panem, wykonując je tylko jako sposób na zgromadzenie dobrej karmy i uzyskanie awansu na planety niebiańskie, nie osiągnie żadnych trwałych rezultatów. Tacy materialistyczni ludzie są ponownie opisywani jako wielcy głupcy, pramūḍhāḥ. Wiersz ten otwiera możliwość nieosiągnięcia niższych systemów planetarnych po cieszeniu się na Svargaloce. Mam lokam hīnataram oznacza, że mogą spaść z powrotem na Ziemię lub do jednego z niższych systemów planetarnych. Wyjaśnia to również Bhagavad-gita (9.23-24): „Ci, którzy są wielbicielami innych bogów i którzy czczą ich z wiarą, w rzeczywistości czczą tylko Mnie, o synu Kuntī, ale czynią to w niewłaściwy sposób. Jestem jedynym, który cieszy się i panem wszystkich ofiar. Dlatego ci, którzy nie rozpoznają Mojej prawdziwej transcendentalnej natury, upadają”. Śrila Madhvācārya wyjaśnia, że zależy to od mentalności. Wyznawcy są opisywani jako satya-kāmāḥ, ponieważ pragną zadowolić Pana poprzez swoje działania, bez drugiego motywu. Rozumiejąc prawdziwy cel pism, idą w górę. Ten, kto służy Panu w służbie oddania, nie jest pozbawiony rezultatów mniejszych ścieżek, takich jak dobre materialne rezultaty i rozwój wiedzy, ale jednocześnie osiąga prawdziwy rezultat. Jak wyjaśnia Kryszna w Gicie: „Wszystkie cele obsługiwane przez małą studnię mogą być od razu obsługiwane przez wielki zbiornik wody. Podobnie, wszystkie cele Wed mogą być obsługiwane przez tego, kto zna cel za nimi stojący”. (Bg 2.46) Uczniowie trzech Wed, którzy przywiązują się tylko do czynności przynoszących owoce, nie dostrzegając prawdziwego celu pism, nazywani są traividyas, czyli rytualistycznymi zwolennikami Wed, którzy nie dostrzegają celu tekstów. Mimo to, ponieważ przynajmniej widzą Pana Wisznu jako wyższego od innych półbogów i wzywają Go jako ostatecznego odbiorcę ich ofiar, oczyszczają się z grzesznych czynności i osiągają planety niebiańskie, skąd spadają z powrotem na Ziemię, mając wówczas okazję spotkać wielbicieli i rozpocząć ścieżkę służby oddania. Kryszna wspomina o nich w Gicie: „Ci, którzy studiują Wedy i piją sok soma, poszukując niebiańskich planet, czczą Mnie pośrednio. Oczyszczeni z grzesznych reakcji, rodzą się na pobożnej, niebiańskiej planecie Indra, gdzie cieszą się boskimi rozkoszami. Kiedy w ten sposób doświadczą ogromnej niebiańskiej przyjemności zmysłowej i rezultaty ich pobożnych działań zostaną wyczerpane, wracają na tę śmiertelną planetę ponownie. Tak więc ci, którzy szukają przyjemności zmysłowej, przestrzegając zasad trzech Wed, osiągają jedynie powtarzające się narodziny i śmierć”. (Bg 9.20-21) Jednakże ten, kto widzi Pana Wisznu jako jednego z półbogów lub kto zazdrości Mu, schodzi w dół w kierunku niższych planet, dołączając do szeregów ateistów, którzy tam mieszkają. Wiele niższych planet jest podobnych do planet niebiańskich w bogactwie (Bila-Svarga), ale ateiści, którzy tam mieszkają, mają niewielkie skłonności do samorealizacji. Dołączając do nich, ma się niewielkie szanse na wydostanie się z cyklu narodzin i śmierci, ostatecznie spadając do piekła i życia na niższych gatunkach. Te zazdrosne osoby próbują podążać za Wedami, ale ponieważ robią to z niewłaściwą mentalnością i poprzez niewłaściwe procesy, osiągają przeciwny rezultat. Takie osoby są opisane w Gicie (2.43) jako veda-vāda-ratāḥ (tzw. zwolennicy Wed). Kryszna wyjaśnia, że ponieważ są zbyt przywiązani do przyjemności zmysłowych i materialnego bogactwa, są zdezorientowani i nie przyciąga ich ścieżka służby oddania. W konsekwencji stopniowo zsuwają się w dół w kierunku niższych regionów wszechświata. Prabhupada wspomina o tym w swoim komentarzu do Sri Isopanisad, werset 9: „Aby zrozumieć transcendentalne przesłanie Wed, należy zwrócić się do bona fide mistrza duchowego. Taki jest kierunek Muṇḍaka Upaniṣad (1.2.12). Ci ludzie veda-vāda-rata mają jednak swoich własnych āczāryów, którzy nie są w łańcuchu transcendentalnej sukcesji. W ten sposób postępują w najciemniejszy region ignorancji, błędnie interpretując literaturę wedyjską. Popadają w ignorancję jeszcze głębiej niż ci, którzy w ogóle nie mają wiedzy o Wedach”. Następnie Kryszna namawia Ardżunę, aby wzniósł się ponad te materialistyczne interpretacje Wed i osiągnął platformę wiedzy transcendentalnej, oświadczając: trai-gunya-visaya veda, nistrai-gunyo bhavārjuna nirdvandvo nitya-sattva-stho, niryoga-ksema atmavan „Wedy zajmują się głównie tematem trzech cech natury materialnej. O Ardżuno, stań się transcendentny wobec tych trzech cech. Bądź wolny od wszelkich dualności i wszelkich lęków o zysk i bezpieczeństwo, i bądź utwierdzony w sobie”. (Bg 2.45)
https://www.ccdas.net/p/destinations-transcendentalists
|